Wielkość Czcionki  Zwiększyć Czcionkę Zmniejszyć Czcionkę

Biuletyn Informacji Publicznej  Biuletyn informacji publicznej

Logo Ośrodka Pomocy Społecznej

Warning: getimagesize(images/OPSIMG/_DSC9802.jpg): failed to open stream: No such file or directory in /plugins/content/multithumb/multithumb.php on line 1558

 

Święta Bożego Narodzenia, zarówno we Włoszech, jak i w Polsce, to czas który zazwyczaj spędzamy z rodziną. Mówiąc o podobieństwach związanych ze Świętami jest to być może jedyna rzecz wspólna dla tych dwóch kultur. Kiedyś Włochy i Polska, jako kraje katolickie, miały ze sobą więcej wspólnych tradycji, jak na przykład uczęszczanie do kościoła albo zachowanie postu od mięsa w dzień Wigilii. Teraz Włosi coraz mniej utożsamiają się z katolicyzmem, a tradycje mające źródło w religii odchodzą w niepamięć. Ma to miejsce szczególnie w północnej części Włoch, a więc tej, z której pochodzę. Dzisiaj Boże Narodzenie we Włoszech to głównie okazja dla rodzin, żeby się spotkać i być razem z bliskimi. To także czas wymieniania się prezentami i jedzenia! W tym okresie jedzenie jest prawdopodobnie najważniejszą rzeczą we Włoszech. Polacy mówili mi, że tak samo jest w waszej kulturze. Myślę jednak, że jest to nieporównywalne. Kiedy zostałam zaproszona na wigilię dla pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej, ostrzegano mnie, że w Polsce jecie bardzo dużo. Na stole musi się znaleźć 12 potraw. Pozwólcie, że powiem coś szczerze: Wcale nie jecie dużo! – na pewno więcej niż na co dzień, ale w porównaniu z Włochami nie jecie w ogóle…My nie mamy ustalonej liczby dań, nie mamy też specjalnych potraw ściśle związanych ze Świętami, ale uwierzcie mi, spożywamy naprawdę ogromne ilości jedzenia i spędzamy mnóstwo czasu siedząc przy stole! Dosłownie, potrafimy skończyć obiad po czterech godzinach, następnie sprzątamy i już nakrywamy do stołu, żeby dalej siedzieć i jeść kolację. I tak to wygląda przez kilka kolejnych dni: zaczynamy w Wigilię, a kończymy 6 stycznia. Każdy dzień stanowi wyśmienitą okazję, aby urządzić następny wielki posiłek. Czasami jemy, aby świętować konkretne daty (Boże Narodzenie, Sylwester, Nowy Rok albo 6 stycznia), a czasami tylko po to, żeby wykończyć resztki. Święta żegnamy miłym zwyczajem. W dniu 6 stycznia, na pamiątkę Magów przynoszących dary Jezusowi, do dzieci przychodzi staruszka Befana, która w skarpecie zostawia słodycze i czekoladki. Kolejna różnica między polskimi i włoskimi Świętami polega na sposobie składania sobie życzeń. Osobiście, pierwszy raz spotkałam się z tradycją opłatka. Było to dla mnie trochę dziwne i krępujące, głównie dlatego, że nie znałam większości osób, z którymi musiałam wymienić się życzeniami (nie zrozumcie mnie źle). We Włoszech przebiega to w sposób mniej formalny. Wystarczy prosty tekst, telefon do kogoś, kto jest daleko albo krótkie „Buon Natale” i kilka pocałunków w policzek dla tych, którzy są blisko. Co jeszcze mogę powiedzieć? Pomimo tego, co napisałam wcześniej, że najważniejszą rzeczą dla Włochów w czasie Bożego Narodzenia jest jedzenie, ja w tym okresie cenie sobie najbardziej spotkania z moją rodziną, która tym razem jest daleko. Z wielką chęcią spędzam mnóstwo czasu z najbliższymi, nawet jeśli wiąże się to z długim siedzeniem przy stole.

 

Samantha Nunziati

Wolontariuszka Programu Erasmus+

 

 Świecące renifery – dzieło mojego taty Stół z ozdobami świątecznymi  3.	Nasza choinka

 

 

 

Pod koniec października w Ośrodku Pomocy Społecznej w Swarzędzu powitaliśmy Samanthę. Przyjechała do nas z małej miejscowości Vecchiano położonej niedaleko słynnej Pisy. Samantha jest wolontariuszką, która w ramach programu Erasmus+ spędzi w naszym kraju i gminie 10 miesięcy. W tym czasie będzie pracować z dziećmi i młodzieżą w świetlicy socjoterapeutycznej “Nasza Dziupla” w Swarzędzu i świetlicy integracyjno-terapeutycznej w Gruszczynie oraz ze swarzędzkimi seniorami w Klubach Młodych Duchem i Dziennym Domu “Senior-Wigor”. Poprosiliśmy Samanthę, aby przedstawiła się Państwu i napisała krótko o sobie. Poniżej przedstawiamy oryginalny tekst wraz z tłumaczeniem. 

 

Hi! My name is Samantha and I’m a 23-year-old girl from Italy.

 

After my graduation in Linguistic Mediation (a sort of Translation and Interpreting) and an Erasmus in Spain, I decided that I needed a new start.

            Since I haven’t decided what to do for the rest of my life yet, I thought to add a different kind of experience to my CV. So, here I am, being a EVS volunteer in Poland.

 

I ended up here by chance - because Poland, and Swarzędz in particular, wasn’t my only option - but I’m pretty satisfied by my choice.

 

Adapting to a new life, especially when you move alone to a country where you don’t speak the language, is never easy, but after my first

month here things are getting better: I met new friends, I’ve started to learn the language and I’ve begun my work in youth and senior centers.

 

Speaking about work, it’s certainly difficult because there is a huge language barrier between me and most of the people I work with, but that has never been an obstacle. Sometimes you only need a smile to communicate.

 

Obviously, it’s no bed of roses. I miss my family and friends. I miss the sunny weather of the two places I can call home: Italy and Spain. I hate the cold. I struggle to understand and adapt to the customs of Polish people.

But, if someone who’s reading this thinks to do an experience like mine, I can only say: “Do it”. It takes a lot of courage to go out there and discover the world, but is totally worth it. There’s only a think you have to fear: leaving a piece of your heart behind when you’re going back home, because that is totally going to happen.

 

_______________________________________________________________________________________________________________

 

Cześć! Mam na imię Samantha, mam 23 lata i pochodzę z Włoch. Po ukończeniu studiów z Mediacji Lingwistycznej (Tłumaczenie i przekład) i “Erasmusie” w Hiszpanii uznałam, że potrzebuję nowego startu.

 

Ponieważ jeszcze nie zdecydowałam, co chcę robić przez resztę mojego życia, postanowiłam dodać nowe doświadczenia do mojego CV. I tak oto jestem tutaj – jako wolontariuszka EVS (Wolontariatu Europejskiego) w Polsce.

 

Właściwie trafiłam tutaj przez przypadek. Polska, w szczególności Swarzędz, nie były dla mnie jedyną opcją wolontariatu – ale jestem całkiem zadowolona z mojego wyboru.

 

Przystosowanie się do nowego życia, szczególnie gdy przyjeżdżasz samotnie do kraju, którego języka nie znasz, wcale nie jest takie proste. Jednak po pierwszym miesiącu pobytu idzie mi coraz lepiej: poznałam nowych przyjaciół, rozpoczęłam naukę języka polskiego i pracę w świetlicach oraz centrach seniora.

 

Jeśli chodzi o pracę, jest oczywiście ciężko, biorąc pod uwagę barierę językową istniejącą między mną a osobami, z którymi pracuję. Nie stanowi to jednak przeszkody nie do przejścia. Czasami wystarczy uśmiech, by wszystko stało się jasne.

 

Oczywiście, życie nie jest usłane różami. Tęsknię za moją rodziną i przyjaciółmi. Tęsknię za słoneczną pogodą dwóch miejsc, które nazywam swoim domem: Włoch i Hiszpanii. Nie znoszę zimna. Staram się zrozumieć Polaków i przystosować do tutejszych zwyczajów.

 

Jeśli ktoś czyta ten tekst i zastanawia się, czy nie spróbować przeżyć tego samego, co ja, mogę mu tylko powiedzieć: “Zrób to!” Wyjście na zewnątrz i odkrywanie świata wymaga co prawda odwagi, ale jest tego warte. Istnieje tylko jedna rzecz, której musisz się bać: pozostawienia części swojego serca, gdy będziesz wracać do domu. A jest to właściwie nieuniknione.   

 

Samancie, życzymy wielu wspaniałych przygód w związku z pobytem w naszym chłodnym,
ale pięknym kraju, zdobycia bogatego doświadczenia w pracy z dziećmi i seniorami oraz satysfakcji z podążania własną droga! Buona fortuna, Samantha!

 

Dariusz Bugajski – Sekcja Profilaktyki Uzależnień i Animacji Społecznej

Samantha Nunziati – uczestniczka Wolontariatu Europejskiego

 

 samantha

 

Ośrodek Pomocy Społecznej w Swarzędzu od 2007 roku nieprzerwanie angażuje się w realizację programów europejskich Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji. Początkowo były to projekty należące do programu „Młodzież w działaniu”, natomiast od 2014 roku są to akcje przeprowadzane w ramach programu Erasmus+ „Mobilność edukacyjna”. Jak możemy przeczytać na stronie programu: „Erasmus+ to program Unii Europejskiej w dziedzinie edukacji, szkoleń, młodzieży i sportu na lata 2014-2020. Jego całkowity budżet wynosi 14,7 mld euro. Erasmus+ opiera się na osiągnięciach europejskich programów edukacyjnych, które funkcjonowały przez 25 lat, i jest wynikiem połączenia europejskich inicjatyw realizowanych przez Komisję Europejską w latach 2007-2013”.

 

Również w tym roku wniosek Ośrodka Pomocy Społecznej w Swarzędzu o dofinansowanie projektu „Nowe Horyzonty” został zaakceptowany i zatwierdzony do realizacji, co oznacza, że od października będziemy gościli w naszej gminie kolejną młodą osobę z kraju członkowskiego Unii Europejskiej. Wolontariusz będzie przebywał w Swarzędzu przez dziewięć miesięcy, pracując i zdobywając doświadczenie w placówkach należących do Ośrodka Pomocy Społecznej. Do jego najważniejszych zadań będzie należała pomoc w organizowaniu i prowadzeniu zajęć odbywających się w świetlicach socjoterapeutycznych, Centrum Aktywności Seniora oraz Dziennym Domu „Senior-Wigor”.

 

Na podstawie kilkuletniego doświadczenia widać wyraźnie, jak ważnym wydarzeniem dla społeczności lokalnej jest przyjazd i działanie konkretnego wolontariusza, ale też ile dobra zyskuje on dzięki zaangażowaniu się w życie miejscowej ludności. Do niepodważalnych korzyści płynących z wolontariatu europejskiego dla dzieci, młodzieży i seniorów z gminy Swarzędz należą: kształtowanie świadomości europejskiej, przezwyciężanie bariery językowej, nauka nowych słów i zwrotów w języku obcym, przełamywanie stereotypów dotyczących szeroko rozumianej „inności” oraz zdobywanie wiedzy o kraju pochodzenia wolontariusza. Z kolei młody Europejczyk działając w placówkach Ośrodka Pomocy Społecznej w Swarzędzu poznaje metody pracy socjoterapeutycznej, uczy się podstawowych wypowiedzi w języku polskim, zaznajamia się z kulturą Polski. Przebywając z dziećmi, młodzieżą i seniorami pod okiem doświadczonych terapeutów i animatorów ma okazję odkrywać niezwykłe bogactwo, jakie kryje się w drugim człowieku, ale też doświadczać jego codziennych trosk. Dla młodej osoby, która wchodzi w dorosłe życie, praktyka powyższa stanowi niezwykle ważną przestrzeń do właściwego rozwoju wrażliwości społecznej.

 

Cieszymy się, że kolejny raz będziemy mogli gościć zagranicznego wolontariusza i mamy nadzieję, że tak jak to było w latach poprzednich, również w tym roku Swarzędz przyjmie go z sympatią i polską otwartością.

 

Ośrodek Pomocy Społecznej w Swarzędzu

 

Flaga Unii Europejskiej i nazwa Erasmus Plus

 

5 września do Swarzędza przybyła kolejna wolontariuszka działająca w ramach programu Erasmus Plus.  Jest nią 18 letnia Niemka, Clara Charlotte te Heesen, 11 w historii swarzędzkiego wolontariatu europejskiego. Pochodzi z miasta Rosengarten, które leży nieopodal Hamburga. Jest osobą otwartą  i sympatyczną.  Zdradziła nam już kilka swoich zainteresowań, wśród których na pierwszym miejscu znajdują się taniec i sport. Nasza wolontariuszka jest również utalentowana muzycznie. Od kilku lat uczy się grać na oboju.

Oprócz języka narodowego potrafi mówić w języku angielskim i hiszpańskim.

 

Pobyt i praca w Polsce będą dla niej wydarzeniem niezwykle ważnym. Przede wszystkim dlatego, że jeszcze nigdy nie mieszkała poza domem tak długo, i to jeszcze w obcym kraju. Tutaj będzie uczyła się samodzielności w prowadzeniu gospodarstwa domowego, planowania wydatków, ale również przygotowywania różnych zajęć socjoterapeutycznych dla swoich podopiecznych. Przez dziewięć miesięcy, trzy razy w tygodniu, Clara będzie uczestniczyć w profesjonalnym kursie języka polskiego organizowanym przez Uniwersytet Adama Mickiewicza. Intensywne lekcje języka pozwolą jej coraz lepiej komunikować się z podopiecznymi, przełożonymi i znajomymi, w końcu umożliwią uzyskanie certyfikatu honorowanego przez europejskie uczelnie.

 

Podstawowym zadaniem Clary, które będzie wykonywać w ramach programu Erasmus Plus jest praca w placówkach należących do Ośrodka Pomocy Społecznej. W świetlicach socjoterapeutycznych w Swarzędzu i Gruszczynie wolontariuszka będzie odrabiać z dziećmi zadania domowe, przygotowywać posiłki, uczyć podopiecznych języka angielskiego, a także brać udział w licznych zabawach. W Centrum Aktywności Seniora i domu Senior Wigor Clara będzie spędzać czas z miejscowymi seniorami biorąc udział w gimnastyce, spacerach z kijkami trekingowymi, zajęciach plastycznych i ceramicznych. Dodatkowym urozmaiceniem tygodnia pracy będzie uczestnictwo w warsztatach kulinarnych i Akademii Piękna.   

 

Bardzo ważnym motywem pobytu każdego wolontariusza w Swarzędzu jest możliwość dzielenia się z mieszkańcami naszej Gminy bogactwem swojej rodzimej kultury. Kolejni goście z Francji, Austrii, Finlandii, a od kilku lat z Niemiec, poświęcając swój czas dzieciom, młodzieży i seniorom, dawali jednocześnie wyraz ojczystym tradycjom, kulturze i oczywiście językowi. Pięknym jest fakt, że dzięki jednemu cudzoziemcowi działającemu w społeczności lokalnej tak wiele osób może dowiedzieć się, że pomimo inności narodowej jest bardzo dużo rzeczy, które są w nas identyczne. To z kolei wprowadza klimat dogodny do dialogu i wzajemnego zrozumienia, poszerza horyzonty i zaprasza do wykroczenia poza granice swojego małego świata.  

 

Witamy Clarę serdecznie i mamy nadzieję, że czas, który spędzi w naszym mieście przyniesie jej wiele korzyści, otworzy przed nią nowe perspektywy oraz będzie źródłem ważnej wiedzy o sobie samej i drugim człowieku.

 

Ośrodek Pomocy Społecznej w Swarzędzu

 

 clara

 

W październiku 2014 roku witaliśmy wolontariuszkę Helenę Link, która przyjechała do nas z Niemiec na 9 miesięcy, a w czerwcu nadszedł czas pożegnania.

 

W Swarzędzu Helena pracowała na rzecz dzieci i młodzieży ze Świetlicy Terpautyczno-Integracyjnej w Gruszczynie, Świetlicy Wiejskiej w Uzarzewie i Placówki Wsparcia Dziennego „Nasza Dziupla”, a także na rzecz seniorów z Klubów Młodych Duchem, których uczyła głównie języka niemieckiego. Helena uczestniczyła przez cały swój pobyt w Polsce w kursie języka polskiego dla obcokrajowców, prowadzonym na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Kurs pomógł jej szybciej opanować język polski, dzięki czemu po krótkim czasie potrafiła komunikować się w codziennych sytuacjach w sposób swobodny i zrozumiały. Nieformalne sposoby nauki języka tj. praca z dziećmi, młodzieżą i seniorami oraz spędzanie wolnego czasu z nowymi znajomymi wpłynęły na szybkość opanowania przez nią  języka polskiego. Ewelina – mentorka Heleny, która była odpowiedzialna głównie za wprowadzenie do społeczności lokalnej oraz zapoznanie z topografią miasta codziennie pomagała jej w nauce naszego języka.

 

Helenę  zapamiętamy jako bardzo otwartą, kontaktową i nieustannie uśmiechniętą młodą kobietę, która zawsze kreatywnie i obowiązkowo podchodziła do swojej pracy. Spotkania z nią były pełne pozytywnej energii, którą zarażała wszystkich dookoła. Nasza wolontariuszka szybko zaaklimatyzowała się w nowym miejscu i warunkach, przez co od samego początku chętnie przychodziła do pracy, która dawała jej dużo radości i satysfakcji. Zdobyła wiele nowych doświadczeń i umiejętności oraz poznała naszą kulturę i tradycje. Udział w projekcie sprawił, że stała się odpowiedzialna, samodzielna i nauczyła się podejmować własnych decyzji.

 

24 czerwca pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej, Placówek, w których pracowała, dzieci, młodzież uczęszczająca w zajęciach, a także mentor uroczyście podziękowali i pożegnali Helenę. Spotkanie odbyło się w rodzinnej atmosferze. Jak to w rodzinie, podczas spotkania była radość z tego, że mogliśmy poznać Helenę ale i smutek, że to już koniec naszej wspólnej przygody.

 

Helenie życzymy realizacji zamierzeń i planów związanych z dalszą edukacja, spełnienia marzeń, szczęścia w życiu osobistym i wielu niezwykłych podróży.

 

Anna Roszkowiak

 

 Tort przygotowany z okazji pożegnania Heleny. Na torcie napis "Dziękujemy Ci Helenko"Helena trzyma w dłoniach dużą kartkę z podziękowaniamiHelena odbiera z rąk kierownika sekcji profilaktyki i animiacji społecznej podziękowania za swoja pracęDzieci ustawione w kolejnkę żegnają się z HelenąOd każdej z osób Helena otrzymała podarunek wykonany ręcznie

2009-2016 © Wszelkie prawa zastrzeżone.